Fałszywe kliknięcia zmorą reklamodawców

Fałszywe kliknięcia zmorą reklamodawców

Firmy, które reklamują się w internecie, wyrzuciły w zeszłym roku w błoto 800 mln dol. – twierdzi firma badawcza Outsell.

Problem dotyczy tzw. fałszywych kliknięć (click fraud), na których tracą firmy reklamujące się w internetowych wyszukiwarkach. Na czym polega oszustwo? Załóżmy, że firma X postanawia wypromować swój produkt (niech to będą np. bezprzewodowe słuchawki) w internecie. I załóżmy, że chce skorzystać z usług np. Google (najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa na świecie). Firma ustala swoją kampanię tak, by link do jej strony pojawiał za każdym razem, gdy internauta wpisze do okienka wyszukiwarki zwrot „bezprzewodowe słuchawki”. I płaci Google za każdym razem, gdy internauta kliknie na taki link – wszak potencjalnie może się stać on jej klientem.

Sęk w tym, że nie zawsze to kliknięcie wychodzi spod myszki internauty, który zainteresował się ofertą. Zdarza się, że wielokrotnie w ten sam link klika… specjalny program. Po co? Tak może robić np. konkurent firmy X, który chce przysporzyć jej dodatkowych kosztów. Albo właściciel strony, na której wyświetlają się reklamy, bo w ten sposób sam więcej zarobi.

laptop-1160447_640

Skalę problemu postanowiła zbadać firma Outsell. Przepytała ponad 400 amerykańskich firm reklamujących się za pomocą wyszukiwarek. Okazało się, że aż trzy czwarte ankietowanych na własnej skórze doświadczyło click fraud (fałszywe kliknięcia oszacowano na poziomie 15 proc. wszystkich kliknięć).

Niektórzy z reklamodawców zwrócili się do Google czy Yahoo! o zwrot kosztów – przeciętnie było to 9,5 tys. dol.

Mimo tych zwrotów – jak podaje Outsell – niemal co trzeci reklamodawca (27 proc.) z powodu problematycznych kliknięć zmniejszył kwoty przeznaczane na reklamę w internecie.

Najwięksi gracze, jak Google czy Yahoo!, twierdzą, że skala takich oszustw jest minimalna, a ich systemy wyłapują fałszywe kliknięcia, za które reklamodawca płacić nie musi. Obserwatorzy rynku przekonują, że wcale nie jest tak różowo. Ich szacunki znacznie się jednak od siebie różnią. Jedni twierdzą, że na 20 kliknięć jedno jest fałszywe, inni – że problem jest szerszy, a co drugie kliknięcie jest fałszywe. Z badań Outsell wynika, że fałszywy jest co szósty, siódmy klik.

3 responses to “Fałszywe kliknięcia zmorą reklamodawców”

  1. Agnieszka pisze:

    Reklamowanie w internecie jest bardzo dobrym sposobem na zwiększenie konwersji wejść na stronę. Dodatkowo rozumiem problem, który nie wydaje się do końca rozwiązany. Mam nadzieje, że zarówno Google jak i Yahoo! poradzi sobie z oszustami.

  2. Asia pisze:

    Wydaje mi się że to byłoby bardzo trudne przedsięwzięcie, żeby wykryć taki proceder, aczkolwiek będę czekać na raporty co z tego wynikło.

  3. Ela pisze:

    No właśnie, ja płacę za reklamę, a ktoś mi specjalnie naklika i kampania będzie mnie kosztowała bardzo dużo, a efektu żadnego nie da.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.