Google pomaga testować łącze internetowe

Google pomaga testować łącze internetowe

Niektórzy dostawcy usług internetowych stosują ograniczenia przepustowości na łączach klientów. Z tego względu powstało wiele programów testujących łącze i wykrywających ewentualne ograniczenia. Są one do znalezienia w sieci.

Firma Google wraz z partnerami postanowiła zaproponować użytkownikom internetu specjalny pakiet Measurement Lab

Dostępne są trzy webowe narzędzia, a docelowo ma być ich pięć. Każdy z programów ma inne przeznaczenie. Network Diagnostic Tool sprawdza prędkość połączenia i analizuje je pod względem ograniczeń w przepustowości. Glasnost, stworzony przez Max Planck Institute, wykrywa czy operator sieci ogranicza cały ruch czy tylko porty używane przez BitTorrent. Z kolei aplikacja Network Path and Application Diagnosis sprawdza czy nie ma kłopotów z tzw. ostatnią milą występującej przy łączach szerokopasmowych. Nieudostępnione zostały jeszcze dwa narzędzia: NANO oraz DiffProbe. Pierwsze z nich będzie sprawdzać czy ISP nie blokuje hostów, użytkowników oraz niektórych aplikacji. Drugie narzędzie będzie miało za zadanie testować priorytetyzację ruchu internetowego.

technology-791029_640

Google wraz z partnerami zapewnił dla powyższego projektu 36 serwerów, które są rozmieszczone w 12 miejscach. Ich aktywacja nastąpi w ciągu najbliższych miesięcy. Cały pakiet M-Lab pomaga nam rozwiać wszelkie wątpliwości jakie mamy w stosunku do uczciwości operatorów, którzy udostępniają nam internet. Zaletą jest również to, że narzędzia znajdują się w jednym miejscu.
(http://www.measurementlab.net/)

4 responses to “Google pomaga testować łącze internetowe”

  1. Anarchista pisze:

    Może dzięki temu niektórzy dostawcy neta przestaną oszukiwać i zaczną w końcu dostarczać porządną prędkość internetu.

  2. Gienek pisze:

    Zastanówmy się, co jest w tym takiego niebywałego? Można korzystać z różnych narzędzi tego typu, niekoniecznie ze wsparcia Google. Ja wolę jak najmniej uzależniać się od tej nachalnej wyszukiwarki, chociaż nie da się bez niej obejść niestety.

  3. Tokimosta pisze:

    Ktoś już sprawdzał? To faktycznie oddaje rzeczywiste wyniki? U mnie odchylenie od umowy jest tak duże (prędkość połączenia), że zastanawiam się czy to faktycznie jest skuteczne narzędzie, czy tak mnie tną…

  4. KRZYKACZ pisze:

    Czytając takie od razu przychodzi mi na myśl ALEC 🙂 Wracając do tematu – warto stosować narzędzia, nawet te od Google. Operatorzy internetowi nie mają prawa ograniczać łącza internetowego, ale mają gwarancję zapewnić taką prędkość na jaką mamy podpisaną umowę. Warto sprawdzać warunki umów oraz ewentualne „kruczki”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.